Zastanawialiście się kiedyś, która gra jest uznawana za „legendę branży”?? Która jest najbardziej kontrowersyjna, najbardziej pamiętna i słynna? Ja tak, i powiem wam, że paradoksalnie ona nawet nie powstała! Tak tak, wiecie o kogo chodzi? Oczywiście o Duke Nukem Forever – jednej z najbardziej pożądanej i oczekiwanej gry wszechczasów. Ta gra to prawdziwa legenda, nigdy nie powstała, choć wielokrotnie słyszeliśmy głosy, iż jest w fazie produkcji i wyjdzie lada miesiąc. Ostatnio nawet pojawiły się kolejne trailery z gry. Zastanawiałem się, dlaczego ta gra jest tak popularna, mimo tego, że nie istnieje. Doszedłem do wniosku iż, jej twórcy, polegają na sprawdzonym patencie trzymania w napięciu fanów, z tym, że wyjątkiem, iż sami nie wiedzą kiedy przesadzili. Można mniemać, że kłopoty z producentem, czy brak budżetu to zasłona dymna, która przysłania ludziom na całym świecie tylko to, że sequel popularnego „Księcia” nigdy nie powstanie. I powiem szczerze nie sądzę by to się zmieniło. Ponieważ, sytuacja jest już, od kilku lat niemalże dramatyczna. Fani Duke’a czekają, czekają i czekają, ale swojej ulubionej gry nie widzą. Natomiast lepiej chyba dla twórców by tytuł nigdy się nie ukazał. Dlaczego? A no dlatego, że producenci musieliby stanąć na rzęsach, by zadowolić graczy po tak długim czasie oczekiwania. A wielu byłoby rozczarowanych samym faktem, iż ta gra w ogóle wyszła. Bowiem przyzwyczaił nas już, raz na jakiś czas, widok w zapowiedziach w prasie i Internecie tytułu: „Duke Nukem Forever prawie gotowy / premiera Duke Nukem Forever przesunięta”
Ja osobiście także liczę, że gra nigdy się nie ukaże. Branża straciłaby ciekawego „bohatera” w postaci tegoż tytułu. Wiem, że fani byliby rozczarowani słysząc, że recenzenci „jadą” grze po całości, co niechybnie by nastąpiło, nie wierzę bowiem by sequel, powtórzył choćby połowę sukcesu pierwszej części. Nie sądzę, że udałoby się twórcom powtórzyć, złożoność rozgrywki znanej z „jedynki”, a co do fabuły, mieliby dziś poważne kłopoty. Ja jestem pewien jednego: ta gra nie wyjdzie i wyjść nie powinna, a jeśli nawet tak się stanie, jeśli odniesie sukces, to na pewno oddam hołd Duke’owi. Spójrzmy na to z innej strony. Żadna branża nie posiada tego typu produkcji niedokończonej. Nie ma filmu, czy płyty, której stworzenie zapowiadane i przekładane byłoby miesiącami a nawet latami. Nie istnieje sztuka na której wystawienie, fani czekają kilka lat. Fajnie, że gry komputerowe mają takiego, nie do końca pozytywnego bohatera. A kto wie za kilka lat, nasi potomkowie, kupią kolejny numer swojego ulubionego czasopisma i zobaczą, tytuł artykułu: „Duke Nukem Forever – premiera lada dzień”, po czym wybuchną gromkim, nieokiełznanym śmiechem. A potem pokażą ten artykuł swoim dzieciom, za parę lat, czym wywołają ich śmiech. A my spojrzymy na nich i stwierdzimy, że człowiek łudził się jeszcze, że „może kiedyś Duke wyjdzie...”