
Opis Produktu Jak wyglądać będzie świat za około 50 lat? Jak bardzo zmieni się on pod wpływem gwałtownego postępu w genetyce i biotechnologii? Tego tak naprawdę nikt nie wie, aczkolwiek „podoba” mi się wizja świata wykreowana przez panów z Ion Storm – twórcy pierwszego Deus Exa. Przyszłość w tej grze jest fascynująca, ale i zarazem tragiczna. Dlatego nie chciałbym kończyć swojego życia w takich czasach…
Wychodzę z założenia, że każdy szanujący się gracz miał styczność z jakimś Deusem i nie muszę się rozdrabniać, co z tym światem było nie tak. Wspomnę tylko, że ludzie zaczęli tracić człowieczeństwo na rzecz mechanicznych modyfikacji montowanych w swoich ciałach. Owe „ulepszenia” były wyznacznikiem reputacji. Pozwolić sobie mogli na nie tylko bogaci ludzie, co wywyższało ich ponad zwykłych zjadaczy chleba. Coraz bardziej zaczęły liczyć się tylko elity społeczeństwa, a ludzie biedniejsi powoli umierali w slumsach. I czy to nie jest tragiczne?
Z której lufy Ci wyjechać?
Najnowszy Deus Ex co ciekawe, nie będzie pogłębiał wizji zniszczenia świata. Fabuła gry rozpoczyna się nieco wcześniej niż to miało miejsce w poprzednich częściach , bo w 2027 roku. Jest to co prawda okres wielkiego przełomu biotechnologii, ale jeszcze nie tak groźnie rozwiniętej. Zaczynają pojawiać się pierwsi ludzie, którzy pozwalają sobie na mechaniczne wszczepy. Rozwijają się koncerny, które wytwarzają tego typu modyfikacje. Jednym z takich koncernów związany będzie nasz bohater – Adam Jansen, specjalista od spraw bezpieczeństwa. Jak to zwykle bywa w takich grach, pewnego dnia natrafimy na spisek, który może wywrócić świat do góry nogami.
Twórcy nie chętnie zdradzają szczegóły co do scenariusza trzeciego Deus Exa. Jednakże podkreślają, że w tej odsłonie odnajdą się nie tylko fani serii, ale i nowi gracze, którzy nie mieli okazji poznać poprzedniczek. To pewnie dlatego zdecydowano się na prequel, a nie kontynuację fabuły. Ale to nie jedyny powód, aby cofnąć się w czasie. Panowie z Edios Montreal chcą stworzyć grę odmienną nie tylko od innych produkcji, ale też odbiegającą od poprzednich Deus Exów. To właśnie dlatego mamy zupełnie nowego bohatera i całkiem nowe postacie drugoplanowe. Chcą też wprowadzić coś nowego od siebie – ciekawie zapowiadają się egzekucje, które mają pokazać różnice dzielące zwykłego człowieka od posiadacza mechanicznych modułów. Na potrzeby pokazania brutalnego wykończenia, kamera będzie przełączać się z tryby FPP w TPP.
Kurcze, gdzie ten pokój numer 5?!
Programistom jednak za wszelką cenę zależy, by zachować ducha poprzedniczek. Dokładnie przyglądają się poprzednim odsłonom i nie ukrywają, że będą się bardziej wzorować na pierwszej części. Jest to moim zdaniem trafny wybór. Mimo, że obie gry są do siebie podobne, to ta starsza miała głębszą historię i bardziej wyrazisty klimat. Co do „Invisible War” (druga część Deusa) to widać, że powstawał głównie z myślą o konsolach. Stąd właśnie te uproszczenia na każdym kroku. Mając w pamięci „jedynkę”, przygotujcie się między innymi na liczne wybory, które wpływają na zmianę w otaczającym nas świecie. Po cichu liczę, że w Deus Ex 3 będzie więcej zadań pobocznych. Pamiętam jak kręciłem nosem grając w poprzedniczki, bo nie mogłem odpocząć od wątku głównego.
Niestety, w 2027 roku jeszcze nie wynaleziono preparatu na wypadanie włosów…
Nowa produkcja ma być złożona i wielowymiarowa. Twórcy tak budują świat gry, aby istniało kilka ścieżek i sposobów rozwiązywania problemów. Już nie wspomnę o tym, że grę będziemy mogli przechodzić w różnym stylu na przykład, masakrując każdego kto się nawinie, albo osiągnąć cel dyskretnie. Nie może również zabraknąć możliwości włamywania się do systemów komputerowych i urządzeń elektronicznych. Generalnie, to są cztery główne style grania, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by stosować ich kombinacje!
Muszę przyznać, że nic więcej nie znalazłem na temat tej gry. Nadal premiera Deus Exa 3 nie jest jasno nakreślona i tak naprawdę nie wiemy, kiedy możemy się go spodziewać na polskim rynku.
Na koniec napiszę fragment z wypowiedzi głównego projektanta gry – Jeana-Francoisa Dugasa:
„Pytasz, do jakiej gry znajdującej się obecnie na rynku można by porównać naszą produkcję, ale mówiąc szczerze, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Jest kilka tytułów, które krążą wokół tematów, jakimi się zajmujemy, jest kilka podobnych hybryd gatunkowych, które łączą elementy akcji i RPG, ale właściwie żadna nie ma tak rozbudowanej historii i nie daje tak elastycznych możliwości prowadzenia fabuły. Krótko i z przekonaniem: nie było dotąd takiej gry jak Deus Ex 3.”
Biurko niby fajne, ale komputerka brak…
Ambicje są wielkie, albowiem twórcy gry są przekonani, że kształtują rzecz wyjątkową. Czy w istocie będzie to produkcja jakiej dotąd nie było? Ja tam bym się nie pogniewał gdyby była równie dobra jak pierwszy Deus Ex, tylko, że w pięknej i smakowitej panierce! Powiem wprost, nie mogę się doczekać tej gry. I nie jest to kokieteria obliczona na zgrabne zakończenie artykułu. Naprawdę nie mogę się doczekać!
Autor: niXon