
Opis Produktu Życie gracza nauczyło mnie, że nie wszystkie gry są takie „wielkie” jak to głoszono w zapowiedziach. Twórcy obiecują cuda, aby zachęcić do zainteresowania się swoją produkcją. W przypadku Dark Void jest identycznie, jednakże będzie w nim coś, co naprawdę może wywrócić gatunek gier akcji do góry nogami – walka w pionie!
Zaraz sobie wszystko wyjaśnimy, ale po kolei. Zacznijmy od scenariusza. W Dark Void wcielimy się w pilota samolotu transportowego o imieniu Will. Jego życie ulegnie pewnej zmianie, kiedy to podczas jednego z przelotów nad Trójkątem Bermudzkim wpada w środek burzy i zostaje przeniesiony do alternatywnego wymiaru zwanym Void (z ang. Pustka). Żyją w nim sobie w najlepsze kosmici (zwani Watchers), którzy bezczelnie porywają mieszkańców naszej pięknej planety. Niewielka grupka uprowadzonych zaczyna się buntować przeciwko „Obserwatorom” i wybucha otwarta wojna o wolność, do której przyłącza się oczywiście nasz bohater.
Akcja w grze będzie przedstawiona z perspektywy trzecio osobowej i jak się z góry można domyślać, będziemy mieli możliwość między innymi „przyklejania się” do ścian. Will mimo, że nie miał za sobą żołnierskiej kariery, nie jest mięczakiem, który nie umie posługiwać się bronią. Co ciekawe, Will nie będzie korzystał tylko z „ziemskich” strzelb z pierwszej polowy XX wieku, ale i potrafi strzelać z laserowych karabinów obcych! Jest też zabójczy w walce w zwarciu, w jego wyposażeniu nie ma chociażby żadnej piły łańcuchowej (pozdrawiamy Pana
Marcusa Feniksa z Gears of War), ale i bez takich zabaweczek potrafi brutalnie i efektownie przerwać żywot kosmitów. Twórcy postanowili wykorzystać fakt, że Will jest pilotem i w trakcie gry zdobywa plecak rakietowy. Najwidoczniej w przyszłości szkoli się pilotów w posługiwaniu się takim cudem, bo nasz bohater będzie na tym śmigać jak ptak. Nie od razu jednak! Najpierw Will dzięki plecakowi rakietowemu będzie mógł tylko jedynie przedłużyć swój skok, ale pod wpływem niezbędnych modyfikacji, także sobie polatamy.
Polska ostatnio się trochę zmieniła.
I tutaj sobie wyjaśnimy pojęcie „vertical combat”, czyli walka w pionie. Wiemy już, że Dark Void nie będzie kolejną grą akcji, w której mocno stąpamy po ziemi. Zdarza Wam się narzekać, kiedy nie możecie przekroczyć pół metrowego płotka w jakieś grze? Z tego miejsca zaręczam Wam, że tutaj tak nie będzie! Wszystko dzięki temu plecakowi rakietowemu, który już pokochałem oglądając trailery z gry. Wygląda to tak, że się podniecam tym, że będziemy mieli możliwość przeskoczyć płotek, ale powoli zmierzam do tego, że większość lokacji ma być wielopoziomowa, a poszczególne „platformy” po jakich się poruszamy będą znajdywały się na różnych wysokościach. Nie ma lepszego sposobu na pokonanie takich odległości jak nie naszym plecaczkiem. Przelatując z jednej „platformy” na drugą kamera będzie ustawiała się tak, aby pokazać bohatera od dołu. Nawet w postaci statycznego screena wygląda to niesamowicie, a w ruchu… cóż, może nie będzie to dobry pomysł, jak za grę wezmę się gracze, z chorobą komunikacyjną, czy lękiem wysokości.
Nie chcę zginąć, zmiażdżony przez talerz!
Uwaga, to nie jedyny oryginalny pomysł, na jaki wpadli panowie ze studia Airtight. Również i w tym przypadku w roli głównej wystąpi plecak rakietowy. Otóż, odpowiednio zmodyfikowany pozwoli nam dolecieć do latających spodków pilotowanych przez kosmitów. Nic nie stoi na przeszkodzie, by przechwycić takowy pojazd. Jeżeli zdecydujemy się na sztukę abordażu załączy się nam sekwencja typu „quick time events”, czyli naciskanie odpowiednich przycisków w odpowiednim momencie. Przejmowanie takiej maszynki to nie sprawa zręczności, ale modelu lotu… śmierdzi mi trochę stymulatorkiem i oby nie okazał się za wygodny. Trzeba się pogodzić z faktem, że fanów symulacji lotniczej już praktycznie nie ma, teraz góruje, prosta, zręcznościowa rozgrywka!
Po tym screenie, ciężko stwierdzić, kto się trzyma, a kto stoi…
Z pewnością mogę stwierdzić, że zapowiadana przeze mnie gra będzie oryginalna, dzięki ciekawym i innowacyjnym pomysłom. Chciałbym już posmakować walki w pionie i śmigania na plecaku rakietowym. Szkoda, że gra nie będzie miała multiplayera. Aż się prosi naszpikować rozgrywkę sieciową tymi wszystkimi ciekawymi patentami. Cóż, będzie nam musiało wystarczyć około 12 godzin przewidzianych na ukończenie zabawy. Widać, że gra ma potencjał zrewolucjonizować gatunek gier akcji… ale trzeba niestety pamiętać, że tak zapowiadał się niejeden gniot. Czy człowiek rakieta będzie miał na tyle mocy, by wybić się ponad przeciętność? Będą się o tym mogli przekonać wszyscy posiadacze PC, X360 i PS3!
Autor: niXon