Opis ProduktuCity Interactive - firma, która jest dosyć znana z tworzenia średniej klasy FPS-ów. Niestety większość ludzi kojarzy ją tylko z tej złej strony. Mało osób wie, że w dziedzinie przygodówek radzą sobie bardzo dobrze. O ile ich pierwsza odsłona “Art. Of Murder” jakoś nie przekonała mnie pod względem fabuły to “Klątwa Lalkarza” będąca jej pełnoprawną kontynuacją (recenzja w serwisie) już tak.
Teraz nadszedł czas na 3 część cyklu zatytułowaną “Art. Of Murder: Karty przeznaczenia”. Jak się będą prezentować? I najważniejsze pytanie: czy pobiją obie swoje poprzedniczki na głowę?
Postaci Nicole Bonnet - młodej agentki FBI nie trzeba nikomu przedstawiać. Już w pierwszym “Art. Of Murder” pokazała, że coś w swoim fachu potrafi. Teraz bogata w doświadczenia musi stawić czoła kolejnemu zabójcy. Akcja trzeciej odsłony rozpoczyna się w momencie, kiedy do Nicole dociera tajemnicza paczuszka zawierająca skomplikowaną łamigłówkę do rozwiązania. Po uporaniu się z nią okazuje się, że wysłał ją seryjny morderca poszukiwany od tygodni. Przy każdej ofierze (podobnie jak Lalkarz) zostawia swój znak rozpoznawczy, w tym wypadku są to pojedyncze karty. Główna bohaterka musi się spieszyć, bo jeżeli go nie złapie sama również stanie się jego ofiarą.
W tej odsłonie będziemy mogli obserwować pojedynek umysłów - Nicole Bonnet kontra psychopatyczny morderca robiący dziwne i skomplikowane łamigłówki.
Już teraz widać, że o fabułę nie mamy się co martwić. Do pracy nad scenariuszem zasiedli jak zwykle specjaliści, którzy wiedzą co mają robić. Przez co tak jak w poprzedniej części otrzymamy emocjonującą, wciągającą i zaskakującą opowieść.
W oprawie graficznej nie należy spodziewać się sporych zmian, ale to dobrze
W przypadku zagadek możemy się spodziewać drobnego podniesienia poziomu trudności. Jest to zrozumiałe bo przecież nie mamy do czynienia ze zwykłym zabójcą.
Martwi mnie tylko żeby twórcy nie przesadzili z ich poziomem i w rezultacie nie otrzymali coś podobnego do 4 odsłony “Sherlocka Holmesa”.
Historia zapowiada się ciekawie
Po opublikowanych obrazkach z gry widać, że nie należy oczekiwać zmian w sferze oprawy wizualnej. Grafika nadal będzie wykonana w 3D z prerendowanymi tłami. Zresztą po co zmieniać coś co jest dobre? Jedyne zastrzeżenia w przypadku poprzednich odsłon miałem co do gestykulacji i poruszania się postaci… oby teraz twórcy naprawili te błędy.
Zapowiada się ciekawa jesień pod znakiem przygodówek
Właśnie. Jak to wszystko wypadnie ostatecznie? Na razie gra jest tworzona, a jej premierę zaplanowano wstępnie na listopad, ale już teraz widać, że o fabułę jak i oprawę graficzną nie ma się co martwić. Jedyne zastrzeżenie dotyczy tego, aby twórcy poprawili błędy z poprzednich części czyli gestykulację i ruchy postaci.
Wypuszczając na rynek “Klątwę Lalkarza” CI udowodniło, że w kwestii gier przygodowych można im zaufać. Co tu dużo pisać, zapowiada się naprawdę ciekawa jesień “przygodówkowa”.