Opis ProduktuWitam, dziś w cyklu „zwyczajni, niezwyczajni”... Ok. to żart, lecz dwóch panów, którzy byli „bohaterami” gry Kane & Lynch: Dead Men, spokojnie można pod tą etykietkę podpiąć. Choć po występie w telewizji na pewno zgłosiłaby się po nich prokuratura. Panowie ci, to zbrodniarze nie z tej ziemi. Ale dzięki tym dwóm, wyrazistym postaciom duńskie studio IO Interactive, którzy stworzyli słynną postać Hitmana, odniosło nieoczekiwany sukces. Kto mógł się bowiem spodziewać, że gra tego typu, zostanie tak ciepło przyjęta nie tylko wśród fanów, ale i recenzentów? I choć niektórzy narzekali na niedoróbki, to tytuł ten stał się hitem. Jego twórcy zapowiedzieli na II kwartał tego roku, drugą część przygód tej niezwykle barwnej dwójki z piekła rodem. Panie i panowie! Nadciąga Kane & Lynch 2!
Prócz Ciebie nic...
Postacią centralną w drugiej części K&L jest ten drugi jegomość, psychopata – Lynch. Tym razem to on będzie oddany pod nasze stery. Jednak tak jak w części pierwszej, u naszego boku będzie szalał sterowany przez AI kompan. Fabuła K&L: DD zabiera nas do Szanghaju, gdzie Lynch ubijał szemrane interesy z handlarzami bronią (czyt. bardzo złymi ludźmi). W wyniku kłopotów, które spadły na niego, potrzebna jest mu pomoc. Na ratunek przychodzi dawny kompan – Kane. Wszak panowie nie mogą bez siebie żyć i tym razem stworzą zgrany duet.
Baju baju baju w Szanghaju
Będą musieli przetrwać 48 godzin w niebezpiecznych uliczkach Szanghaju. Jako, że mózgiem całej operacji jest tu niestabilny umysłowo Lynch, całość – wspomniane dwie doby będą niezwykle intensywnym przeżyciem. Czeka nas wartka akcja i wiele widowiskowych wymian ognia. Wspomniany duet będzie można wreszcie stworzyć w grze poprzez Internet, co obok Co-opa da chyba najwięcej zabawy. Zapowiedziano także dodanie do trybu sieciowego Fragile alliance – więcej map.
Wypijmy za błędy
Twórcy zapowiadają wiele spraw, szczególnie w temacie poprawek. Przede wszystkim gra będzie lepiej funkcjonowała. Mniejsza ilość błędów usprawni rozgrywkę i odciągnie od nich czujny wzrok recenzentów. Zapowiedziano nowy system chowania się za zasłony, co było solą gry w „jedynce”. System ten nieco kulał, bowiem postacie w grze uprawiały samowolkę, chowając się automatycznie. Teraz to my będziemy decydować o tym, czy schować swoje szanowne „cztery litery” za osłoną, czy pozostać narażonym na ołowiane podarunki. Pomysł dobry, usprawniający rozgrywkę. Jednak największą zapowiedzią rewolucją wydaje się być grafika. Tutaj będziemy mieli do czynienia z prawdziwą bombą. Pomysłem nie tyle ciekawym, co znacznie odmieniającym jakość grafiki. Twórcy bowiem postanowili dodać do silnika graficznego serię filtrów, które spowodują, że całość wyglądać będzie jakby ktoś kręcił wszystkie sceny z amatorską kamerą. Będzie przypominać to filmiki z YouTube. Coś, jakby na miejscu niezłej „rozpierduchy” znalazł się ktoś przypadkowy z kamerą ( w Chinach to normalka, że przechodnie są uzbrojeni w kamery) i nakręcił to, co działo się w czasie wymiany ognia. Pomysł ciekawy i na pewno będzie to coś świeżego i nowego w temacie prezentacji gier.
Będzie słitaśna focia na NK!!!
Co do zmian, to będziemy mieli do czynienia z nowym systemem leczenia się naszych bohaterów. Tak jak w pierwszej części, do walki będziemy mogli powrócić już po kilku chwilach od trafienia. Jednak teraz nie będzie wskrzeszania za pomocą strzykawek z dawkami adrenaliny. Autorzy wymyślili sobie także to, iż po trafieniu sprowadzającym nas do parteru, nie będziemy tracić kontroli nad naszym bohaterem. Będziemy mogli nadal strzelać i dopełznąć do osłony, by tam przeczekać najgorszą nawałnicę, która może wysłać nas na „tamten świat”. Pomysł ciekawy i świeży, choć moim zdaniem automatyczne uleczanie nie jest dobrym rozwiązaniem. Ale zobaczymy jak wyjdzie to w praktyce.
Nie mogę Cię zapomnieć
Kane & Lynch 2: Dog Days zapowiada się naprawdę ciekawie. Tak jak pierwsza część zaskoczyła nas i mocno wbiła się w rynek gier, tak druga może także sporo namieszać. Jeżeli twórcom uda się wyeliminować błędy z „jedynki”, to możemy dostać jednego z najlepszych shooterów TPP w historii gier komputerowych. Mój faworyt do zdobycia tytułu gry roku 2010.