
Opis ProduktuW dzisiejszych czasach zdecydowana większość dodatków do gier strategicznych jest samodzielna, co znaczy, że do uruchomienia nie wymaga podstawowej wersji gry. Zwykle rozszerza podstawkę o takie aspekty, jak dodatkowe mapy czy klasy postaci oraz bonusowe misje czy nawet kampanie. Nie inaczej będzie w przypadku Dawn of War II: Chaos Rising, bardzo dobrze znanej graczom strategii czasu rzeczywistego z serii Warhammer 40,000, którą każdy szanujący się strateg powinien przynajmniej znać. Tytuł ukaże się niebawem, a rzesze wiernych fanów już zacierają ręce.
Jednym z nowych elementów ma być frakcja - „Chaos Space Marines”. To tylko przedsmak nowości. Chaos Rising będzie się toczyć rok po wydarzeniach z Dawn of War II, a przez ten czas zaszło wiele ważnych zmian. Planeta Aurelia przez lata zawładnięta przez „warpstorm” - zaburzenie kosmiczne spowodowane zetknięciem się Chaosu z realnym światem – z powrotem wynurza się na powierzchnię rzeczywistości. Okazuje się jednak, że została ona opanowana przez siły Chaosu, które urządziły na niej swoją bazę wypadową.
Autorzy w swym dodatku za cel postawili sobie naprawienie wszystkich błędów podstawki. Największym problemem – według wielu osób – była liniowa kampania o jednorodnych misjach. Teraz koniec z powtarzającymi się zadaniami. Będą bardziej dynamiczne dzięki wprowadzeniu współczynnika „zepsucia”, który ma za zadanie odzwierciedlać moralność bohaterów. Samych misji ma być 15 plus cała masa pobocznych zadań. Od tego, w jaki sposób zdecydujemy się je wykonać, zależy ile punktów zepsucia zyskamy oraz to, jakie rozkazy dostaniemy w późniejszym czasie. Im wyższy będzie ów czynnik, tym Marines bardziej skłonią się w stronę Chaosu i zdrady ludzkości. Spaczenie jest jednak bardzo interesującą alternatywą, bowiem dzięki temu zdobędziemy dostęp do nowych umiejętności wojaków. Dodatkowo wszystkim jednostkom wzrośnie rozwój postaci z 20. do 30. poziomu. Ci, którzy w swojej kolekcji posiadają
Dawn of War II, prócz oddziałów nowej frakcji, otrzymają po dwa nowe do już istniejących. Przykładowo dla Space Marines będą to Librarian – Marine posiadający ogromne możliwości psychiczne – oraz czołg o wdzięcznie brzmiącej nazwie – Predator.
Autorzy zaserwują nam również dwa całkiem nowe typy lokacji. Pierwszą z nich jest wcześniej wspomniana mroźna, skuta lodem i niegościnna planeta – Aurelia. Drugim miejscem jest „The Space Hulk”. To połączenie statków kosmicznych i małych asteroid. Wszystkie te krainy będą, jak przystało, posiadać swoje tajemnice, jak i wiele niebezpieczeństw, z którymi nieraz przyjdzie nam się zmierzyć.
Wszystko to, co wiadomo o rozszerzeniu do DoW II, pokazuje jak twórcy zmienili podejście do tej gry względem podstawowej wersji. Zastaniemy tu bardzo dużo różnorodnych misji. Ich samych ma być niemało, przede wszystkim dzięki dodatkowym zadaniom, których przejście zajmie z pewnością więcej czasu. W jednej wyprawie dostajemy określoną liczbę żołnierzy, by z ich pomocą wykonać wytyczne polecenia, co zmusza do oszczędzania naszych Marines i przemyślanego prowadzenia walk.
Nawet na dzień dzisiejszy nie wiadomo zbyt wiele w kwestii rozwinięcia trybu dla wielu graczy prócz tego, że dostaniemy frakcję „Chaos Space Marines”. Miło by jednak było, gdyby autorzy pomyśleli o wrzuceniu do gry dodatkowego trybu, tak jak to przeważnie robi się w dodatkach. Po informacjach, które znamy, można śmiało powiedzieć, że rozszerzenie do jednego z najpopularniejszych RTS-ów zapowiada się całkiem dobrze i na pewno wprowadzi wiele urozmaiceń. Nowe frakcje czy jednostki z pewnością ucieszą fanów tej serii. To, że
Chaos Rising nie wymaga podstawki, tylko upewnia w przekonaniu, że znajdzie licznych nabywców. Nie ma więc kłopotu czy smutnych myśli o tym, że na naszej półce może nie być
DoW II. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, tytuł ukaże się już 12 marca.