
Opis ProduktuBudzisz się, nie wiesz kim i gdzie jesteś, jak tu trafiłeś, wszystko wokół ciebie jest mroczne i dziwne, zewsząd słyszysz przerażające głosy i ciągle powtarzane w głowie pytanie – Czy ja śnię? A jeśli to wszystko to rzeczywistość, a najgorsze dopiero przed tobą...
Przebudzenie
Akcja gry przeniesie nas do XVIII wieku, a dokładniej do zamku Brennenburg, w którym poznajemy naszego bohatera, i to całkiem dosłownie. Daniel cierpi na amnezję, dlatego budząc się, nie ma pojęcia kim jest i co robi w tym dziwnym miejscu. Dlatego też naszym początkowym zadaniem będzie odkrycie jego tożsamości, w czym pomogą nam pojawiające się od czasu do czasu przebłyski wspomnień. Z upływem czasu rozwikłamy także pozostałe niewiadome, poznamy przyczynę utraty pamięci przez bohatera oraz zadanie, które musi on wykonać. A nie będzie to proste, bowiem zamek Brennenburg jest niezwykły. Dziwne urządzenia, tajemnicze istoty oraz przerażające głosy i krzyki – to tylko namiastka tego, co kryje się w ciemnościach. Na domiar złego, dużym utrudnieniem będzie skomplikowany umysł Daniela, który pogrążony w amnezji może stać się większym zagrożeniem niż to czyhające w zamku.
A wszyscy się dziwią, że nie lubię odrabiać lekcji
Nie ma co owijać w bawełnę, Amnesia: The Dark Descent to survival horror, w którym strach będzie nam towarzyszył przez cały czas. Świat będziemy obserwować oczami naszego bohatera, aby lepiej wczuć się w jego sytuację. A kolorowo nie będzie. Zamek pokryty jest mrokiem, wszędzie pełno zakamarków, dziwacznych maszyn, a penetrowanie ponurych korytarzy do przyjemnych nie należy. Gdy ciemność opanowała zmysł wzroku, każdy nawet najmniejszy szmer jest słyszalny. W grze wszystko będzie przerażające, a efekt ten wzmocnić mają wszelakie odgłosy, m.in. jęki, wycie, echo, kroki, skrzypienie i krzyki. Olbrzymie skoki adrenaliny Daniela zaznaczone będą poprzez głośno bijące serce i przyspieszony oddech. O odpowiedni nastrój grozy zadba soundtrack, który jeży włosy na głowie i przyprawia o ciarki. Aż strach się bać.
Niepokój
Oczywiście gra zawierać będzie mnóstwo elementów znanych z gier przygodowych, ale są one głównie związane z manipulowaniem przedmiotów spotkanych na naszej drodze. Niekiedy trzeba będzie czymś rzucić, przesunąć skrzynię, aby zablokować wejście, coś odsłonić, znaleźć klucz lub inne potrzebne przedmioty, tworzyć mikstury lub odpowiednio ustawić dźwignię. W grze pojawią się także elementy czysto zręcznościowe, ale stanowią one niewielki procent naszych zadań. Fabuła gry będzie nieliniowa, dzięki temu to, w jakim kierunku pójdziemy, zależy jedynie od nas. Skupienie się na rozwikłaniu zagadki łatwe nie będzie, gdy zza rogu dobiegają dziwne dźwięki, a kroki są coraz wyraźniej słyszalne. Autorzy postarali się, aby na każdym naszym kroku towarzyszyła nam atmosfera strachu i niepewności. Wszelkie ich działania są podyktowane chęcią wciągnięcia gracza w świat, w którym znalazł się Daniel. Właśnie dlatego przerywniki filmowe zostały wyeliminowane, a my tracimy pewnego rodzaju odskocznię, która mogłaby stanowić moment wytchnienia, dawać nam uczucie, że to, co obserwujemy, nie jest rzeczywiste.
Jeśli przeżyję to przerzucam się na wegetarianizm
Czy naprawdę będzie aż tak strasznie? Twórcy twierdzą, że nawet bardziej. Gra nie będzie produkcją, w której najważniejsze jest rozwikłanie zagadek. Tytuł ma wciągnąć gracza poprzez zżycie z bohaterem i doświadczaniu wszystkiego razem z nim. Tutaj istotne są niesamowicie silne emocje oraz poznawanie alternatywnego świata. Rozgrywka ma być dla nas dużym przeżyciem, dawać znacznie więcej niż tego typu produkcje. Autorzy mierzą dosyć wysoko, ale czy efekt ich prac będzie zadowalający? Za programistami z Frictional Games przemawia spore doświadczenie, o którym może świadczyć Penumbra (wysoko oceniana gra przygodowa), więc o atmosferę martwić się nie musimy. Gorzej już z polskim wydawcą, który na razie się nie znalazł. Nam pozostaje tylko czekać do września na tę mrożącą krew w żyłach przygodę.