
Opis ProduktuNowa lepsza FIFA?
EA Sports to firma, która w ostatnich latach osiągnęła mistrzostwo w „robieniu w wała” pecetowych graczy. Ich seria – FIFA na PC – co roku pokazywała, gdzie i jak głęboko mają Kanadyjczycy wszystkich użytkowników blaszaków. Użytkownicy next-genowych konsol mieli co roku gratkę w postaci na maksa dopracowanej i niezwykle grywalnej FIFY. A my, pecetowcy? Graliśmy w gniota, który nijak nie przypominał oryginału z konsol. Co roku zaś EA zapowiadało rewolucyjne zmiany, lecz nigdy nie padło stwierdzenie, że wersja na komputery osobiste będzie choćby podobna do tej z konsol. Aż w końcu, po 4 latach oczekiwań, nastała wiekopomna chwila! Tegoroczną zapowiedź gry z serii FIFA mogę wręcz wykrzyczeć – w końcu Elektronicy dadzą nam to samo, co na konsolach! No może nie zupełnie. Ale zacznijmy od początku.
Razem, a jednak osobno...
Jak dowiedzieliśmy się w wywiadach z twórcami, w końcu pecetowcy dostaną dopracowany produkt z rewelacyjnym silnikiem meczowym, który już od dawna widnieje w konsolowej wersji. Prace rozpoczęto już dwa lata temu. Dlatego na blaszakach pojawiała się tak okrojona i uboga wersja FIFY. Teraz to się zmieni, bo gracze dostaną ten sam silnik co konsolowcy. Co to oznacza w praktyce? A no choćby to, iż piłka animowana będzie oddzielnie, więc będzie o wiele więcej przypadkowości i realizmu. Fizyka gry będzie nieporównywalnie większa. AI obrony przeciwnika dużo bardziej inteligentne, a samo rozgrywanie akcji przyniesie więcej frajdy. Nad konwersją tego wszystkiego z wersji na Xbox 360 i PS3 do pecetowej czuwał oddzielny zespół, który pracował zupełnie osobno.
Od dwóch lat szykowali dla nas niespodziankę w postaci o wiele bardziej grywalnej FIFY na PC. Co nowego szykują nam na tę platformę? Na razie nie wiadomo, które „bajery” z wersji next-genowej trafią do pecetowej FIFY. Ciekawe czy rewelacyjny tryb kariery będzie dostępny także dla jednego gracza? Wiemy na pewno, że system Pro Passing™ będzie dostępny tylko na konsolach. I na razie także Personality+™ będzie okrojony w wersji PC. Co więcej, pojawi się bardzo ciekawy „ficzer” w postaci możliwości gry... bramkarzem! Tak, teraz każdy z Was może stać się drugim Borucem, Dudkiem czy Kuszczakiem i stanąć między słupkami swojego ulubionego klubu. Niestety tylko na konsolach, ale może w przyszłości także i na PC. Ogólnie rzecz biorąc lista zmian wobec ostatniej FIFY jest kolosalna. Jeśli chodzi o grę zmieniono praktycznie wszystko – rozgrywka jest płynna, wciągająca i dająca mnóstwo frajdy. Według twórców –
"Jest to połączenie wszystkiego tego co najlepsze w FIFA 10 i FIFA World Cup 2010." – To daje nadzieję na naprawdę świetną grę.
To co mogę Ci dać...
W FIFA 11 pojawi się także to, co standardowo dostawaliśmy zarówno na konsolach i na PC. Wszelkie licencje dają nam możliwość pogrania w lidze polskiej, czeskiej czy brazylijskiej. Pojawi się także ok. 20% więcej stadionów niż w poprzedniej wersji. A także Creation Center, za pomocą którego będziemy mogli edytować dosłownie wszystko i udostępnić w Internecie. Pojawi się także opcja edycji ścieżki dźwiękowej w grze poprzez wrzucanie własnych piosenek, a także importowanie przyśpiewek kibiców.
Nieźle walę ze łba... pokazać?
Wyobrażacie sobie własne imię czy nazwisko skandowane na stadionie Old Trafford czy Santiago Bernabéu? Czekamy z niecierpliwością na tego typu ciekawe opcje. Dodatkowo, zobaczymy tak jak w poprzedniej wersji niesamowity tryb multi, który pozwoli nam teraz zrobić swój Avatar w sieci i piąć się w górę hierarchii. Oprócz tego będziemy mogli sprawdzać info ze świata piłki nożnej – oczywiście w czasie rzeczywistym, oraz dowiedzieć się jak idzie naszej ulubionej drużynie w realnym świecie. Ponadto oczywiście można grać jednym graczem – do 8 osób na jednym komputerze. Mało? Całkiem sporo. Jeśli twórcy gry rzeczywiście dadzą nam wspaniałą grywalność, FIFA 11 zmiażdży konkurencję i zostawi w tyle wszystkie inne gry piłkarskie.
Na deser mam dla Was ciekawą informację. Otóż pojawiły się już pierwsze zagraniczne recenzje FIFY. Jeden z najbardziej znanych portali internetowych wystawił jej ocenę... 94% i nazwał „Najlepszą grą piłkarską w historii.” Już 1 października Polska sprawdzi tę tezę.