
Opis ProduktuPamiętacie czasy, kiedy na Kinecta mówiło się Natal, a na Move’a Wand? Kto ogarnia trochę angielski, wie, że ‘wand’ oznacza różdżkę. Chyba każdy przyglądający się temu kontrolerowi nie mógł się doczekać gry, w której pobawimy się w Harry’ego Pottera. Ale tak bardziej realistycznie niż zwykle. Oto nadchodzi Sorcery!
Ciekawość to pierwszy stopień do piekła
Jako że gra ma przyciągnąć graczy nie tylko dorosłych, ale i młodszych, względem grafiki raczej wielkich wymagań mieć nie można. Bowiem ileż można oczekiwać w kwestii fabularnej od następującego scenariusza: Królowa Koszmarów zrywa pakt z ludźmi i zamierza pokryć cały świat w wiecznej ciemności. Pewien młody adept magii w desperackiej próbie powstrzymania niegrzecznej kobiety przechodzi przez ponad tysiącletni portal, dostając się do podziemnego świata goblinów. Może i będą ciekawe zwroty akcji, ale już teraz można spodziewać się, że cały urok gry polegać będzie na miotaniu zaklęć niemal własnoręcznie.
I jak tu nie chcieć strafe'ować etc.
Hokus pokus, harrus potterus
W wielu światach fantasy różdżki traktuje się raczej jako dodatkową broń, a zaklęcia rzuca bez dodatkowych artefaktów, tutaj mamy sytuację zbliżoną do tej z sagi o Harrym Potterze. Jest to o tyle zrozumiałe, że w
Sorcery można grać jedynie za pomocą kontrolera
PlayStation Move. Do dyspozycji twórcy oddadzą nam 12 czarów, kilkaset (coś mi się wierzyć nie chce) eliksirów oraz niezliczoną ilość innych rozmaitych przedmiotów. Mogłoby się wydawać, że te 12 to bardzo mało, ale należy pamiętać, że do rzucenia zaklęcia nie wystarczy kliknięcie przycisku, a wykonanie odpowiednich ruchów różdżką, a ponadto czary będzie można łączyć – np. tornado przechodzące przez ścianę ognia zmieni się w płomienną burzę, a jeśli okaże się, że wszystkie zaklęcia łączą się ze wszystkimi pozostałymi...
Różdżka vs. przerośnięte bydlę szarżujące na bohatera - sprawdzian wiary
Na naszej drodze staną liczni wrogowie najrozmaitszej maści – tak więc oczekujmy lądowych i powietrznych, atakujących w zwarciu i na odległość, odpornych na pewne rodzaje magii. Będą też ogromni niemilcy, przy których szarży na naszego bohatera będziemy musieli bardzo ufać, że zdążymy rzucić zaklęcie, jeśli te wymaga stania w miejscu. Nie samą wojaczką mag żyje, wszak jego mocą umysł jest, dlatego twórcy oddadzą nam do dyspozycji wielorakie zagadki i układanki. Przy okazji odkryjemy tajemnice Miasta Utopców i uratujemy dzieci porwane ze swych łóżek. O jednostajność raczej więc nie trzeba się martwić.
Ciekaw jestem, czy nie odpłynie nam krew z rąk przy tych zaklęciach
Świat magii
W przypadku takowego można popuścić wodze fantazji i zaprojektować najwymyślniejsze lokacje. Dzięki temu zwiedzimy ciekawe miejsca, a
Unreal Engine 3 zapewni całkiem przyzwoitą oprawę graficzną. W kwestii udźwiękowienia na razie nic szczególnego nie wiadomo, ale nie obraziłbym się za ścieżkę dźwiękową nieco podobną do tej z
Trine’a. Co zobaczymy, co usłyszymy, jaką ocenę wystawimy – przekonamy się już w lipcu tego roku.