Opis ProduktuPierwsza część Trine zachwyciła mnie swoją niezwykłą grywalnością i wciągającą rozgrywką. Wszystkiemu smaczku dodawali bardzo wyraziści bohaterowie. Kiedy tytuł ukończyłam, pozostała straszna pustka, brakowało mi tego wszystkiego. W związku z tym moja radość na wieść o tym, że powstanie Trine 2 była u mnie większa niż ustawa przewiduje. Oby tylko spełniła oczekiwania.
Po pierwszym spotkaniu z bohaterami
Trine'a wielu było zaskoczonych i zadowolonych z wysokich not, jakie tytuł zebrał. Nie ma się czemu dziwić, wszak przyjemna grafika i niesamowita grywalność, to w zasadzie wszystko, czego trzeba naprawdę dobrej grze. Jeśli dorzucimy do tego jeszcze piękną muzykę, mamy twór niemal doskonały. Czy
Trine 2 utrzyma poziom starszej siostry? Przekonamy się o tym już niebawem, a teraz zdradzamy kilka pierwszych smaczków.
A mamusia mówiła, żeby nie łazić w podejrzane okolice
Nieświęta trójca powraca
Nie zdradzono do tej pory zbyt wielu szczegółów dotyczących fabuły
Trine 2. W tle jednakże co rusz przewija się jakiś smok. Jedyne co wiemy na pewno to to, że spotkamy się ponownie z trójką dobrze nam już znanych bohaterów. Czarodziej
Amadeusz to wieczny student akademii magii, który nie umie wyczarować klasycznej kuli ognia, ale za to świetnie radzi sobie z telekinezą. W trakcie zabawy nie raz pomoże, czarując skrzynie i mosty. Złodziejka
Zoya jest pewną siebie, niezwykle zwinną kobietą, która wspaniale włada łukiem i liną z hakiem. Rycerz
Poncjusz to lubiący zjeść i wypić, nieco pierdołowaty wojownik, którego masa, jak i umiejętność machania mieczem czy toporem nie raz się przydadzą. Ponowne spotkanie z trójką naszych milusińskich pozwoli nam jeszcze łatwiej wrócić do gry. Jednak o co będziemy walczyć, tego jeszcze nie wiemy.
Ci dzisiejsi ochroniarze jacyś zawsze nie w sosie
Ach, niech melodia trwa
Kolejnym zachwycającym aspektem zbliżającego się wielkimi krokami
Trine 2 będzie piękny soundtrack znów tworzony przez
Ariego Pulkkinena, który od stworzenia muzyki do części pierwszej jest moim guru ścieżek dźwiękowych. Już po trailerach z gry można wywnioskować, że po prostu będzie genialnie, albo nawet dobrze. Udźwiękowienie to akurat ten aspekt
Trine, o który rękę bym sobie dała uciąć, że będzie wybitny i to zarówno w kwestii przygrywającej w tle muzyki, jak i okrzyków, uderzeń i innych takich. To jest po prostu skazane na powodzenie.
Będzie jeszcze bardziej bajkowo
O ile to w ogóle możliwe, grafika w
Trine 2 będzie jeszcze piękniejsza i jeszcze bardziej baśniowa, choć na dłuższą metę wiele się nie zmieni. Po co zmieniać to, co już jest w zasadzie dobre? Twórcy postanowili usprawnić i dopracować to, co już widzieliśmy i na zwiastunach efekt prezentuje się więcej niż zadowalająco. Ulepszenia pozwolą na więcej interakcji z otoczeniem. Podobnie jak w pierwszej części
Trine, postaci będziemy obserwować z boku w trójwymiarowym otoczeniu. System 2,5D w platformówkach sprawdza się znakomicie. Będzie na co czekać.
No pięknie się świeci, ale ja mam światłowstręt
Huzia!
Druga odsłona
Trine to jeszcze więcej biegania, skakania i pokonywania przeciwników. Naszym zadaniem będzie odpowiednie wykorzystanie i wyważenie umiejętności każdego z trojga bohaterów tak, by ukończyć poziom. Jak zawsze zbierać będziemy eliksiry z życiem i maną oraz te z doświadczeniem, potrzebnym do odblokowania umiejętności, które uczynią naszych podopiecznych jeszcze silniejszymi. W grze będziemy musieli wykazać się nie tylko zręcznością, ale i sprytem, co oznacza sporo kombinowania przy zagadkach. Fabuła gry ma zostać wzmocniona większą ilością dialogów. Ma się także rozszerzyć spektrum naszych relacji z otoczeniem. Będziemy mogli choćby nakarmić rosiczkę naszym przeciwnikiem.
Nasi wrogowie mają ulec całkowitej zmianie. Nie będziemy już wybijać szkieletów, te zastąpić mają gobliny. Twórcy obiecali także więcej różnorodnych i bardziej wymagających bossów, co jest całkiem sporym skokiem naprzód w stosunku do poprzedniczki.
Poprawić ma się także system kooperacji. Będziemy mogli zagrać we trójkę nie tylko przy jednym komputerze, ale także online. Żeby jednak gry nie utrudniać w razie wylogowania się z przyczyn tak zależnych, jak i niezależnych, ma się to odbywać płynnie bez szkody dla reszty grających. Nie mogę się już doczekać zażartej współpracy w trzyosobowym tłumie.
Łatwa konfiguracja również umili nam zabawę. To jest właśnie główna zaleta tej fińskiej produkcji - prostota. Gra ma się także wydłużyć o 2-3 godziny w stosunku do poprzedniczki.
Produkt ukaże się prawdopodobnie na trzech platformach:
Xboksie 360,
PlayStation 3 oraz
PC w ostatnim kwartale tego roku.
En voi odottaa!
Czyli po prostu nie mogę się doczekać na pojawienie się
Trine'a 2 czy to na
Steamie, czy to na półkach sklepowych. Premiera gry była już przesuwana, ale wiadomo, już lepiej dłużej a dobrze niż krócej, a źle.
Trine 2 zapowiada się jeszcze lepiej niż "jedynka", a ta już była naprawdę świetna. Po prostu… niech już wyjdzie.
Tyle białka, że Bear Grylls by się nie powstydził