Opis ProduktuJeśli przygodówka
So Blonde mocno zapadła Wam w pamięci, a podczas rozgrywki uśmiech nie schodził z ust, to z pewnością nowe dzieło studia
Wizarbox przypadnie Wam do gustu.
Brunetki, blondynki...
Choć od wydania pierwszej części przygód sympatycznej blondynki minęły już trzy lata, to twórcy o niej nie zapomnieli. Jeśli ktoś nie miał tej przyjemności, to napomknę, iż główną bohaterką gry była
Sunny Blonde, która tylko początkowo potwierdzała wszystkie fakty znane z żartów o blondynkach. Wraz z postępami w grze okazała się zupełnie inna, bardziej rezolutna, energiczna, inteligenta i przede wszystkim dowcipna. Akcja rozgrywała się na tropikalnej wyspie, gdzie
Sunny zapoznała bardzo ciekawych ludzi, w tym także piratów. W kontynuacji ponownie odwiedzimy poznany już archipelag, ale tym razem stery obejmie zupełnie inna kobieta, a będzie nią brunetka
Morgan. Jeśli ktoś nie pamięta, to przypomnę, że pojawiła się ona na drodze naszej blondynki w
So Blonde, a teraz stanie się główną bohaterką gry
Captain Morgan and the Golden Turtle.
Kto się pisze na przygodę? Palec pod budkę, bo za minutkę...
Na początku cofniemy się troszeczkę w czasie i poznamy tytułową panią kapitan, gdy była zaledwie dziesięciolatką. Wtedy to mieszkała z chorą matką i zajmowała się głównie lekkimi pracami domowymi. Jednak właściwa historia rozpoczyna się kilka lat później, już po śmierci matki, gdy
Morgan wraz z ojczymem wypływa na morze. Od tej pory czeka ją (a właściwie graczy) wiele ciekawych przygód.
Ahoj, przygodo!
Nie od początku nasza bohaterka dowodzi statkiem, na ten tytuł musi sobie zasłużyć. Aby mogła ona zdobyć pozycję kapitana, gracze będą musieli sprostać wielu wyzwaniom i próbom przygotowanym przez jej opiekuna. Ale to nic w porównaniu z głównym celem piratów - znalezieniem wielkiego skarbu zwanego
Złotym Żółwiem. W trakcie gry przyjdzie nam odwiedzić aż pięć wysp, na których panować będą zupełnie inne warunki klimatyczne. Nie zabraknie również miejsc poznanych w "jedynce". Oczywiście nie wszystkie lokacje będą dostępne od samego początku, część z nich zostanie odblokowana dopiero po osiągnięciu odpowiedniego poziomu postępu. Wszystkie podróże odbywać będziemy statkiem, a twórcy obiecują, iż zarówno ich czas, jak i loading (czyli to, co mogło męczyć w
So Blonde) zostanie znacznie skrócony.
Poproszę dwa piwa i coś do picia.
Tak jak i poprzednio, tak i teraz nowa produkcja studia
Wizarbox będzie przygodówką typu point'n'click. Możemy więc liczyć na zbieranie i odpowiednie używanie przedmiotów, zwiedzanie różnych miejsc, rozwiązywanie zagadek i prowadzenie dialogów. Co do tych ostatnich, to tu także mają pojawić się zmiany, ale na razie ich charakter jest tajemnicą. Znacznie więcej wiadomo o minigrach, które podobnie jak w przypadku
So Blonde nie będą wymagały od nas olbrzymich pokładów myślenia, a ich ilość ograniczy się do sześciu odmian. Szaleństwa nie ma, ale lepszy rydz, niż nic.
Starzy znajomi
Autorzy
Captain Morgan and the Golden Turtle nie zamierzają wywracać wszystkiego do góry nogami. Wolą postawić na stare i sprawdzone rozwiązania. Dzięki temu wśród
40 napotkanych na naszej drodze postaci, połowa będzie dobrze znana przez sympatyków
So Blonde. Powrócą m.in.: piraci z załogi
Morgan,
Sancho,
Hilary oraz wódz voodoo
Chem'in. Zmiany nie dosięgną także oprawy graficznej. Oczywiście mam na myśli jej charakter - kreskówkowy styl z ręcznie malowanymi tłami - a nie jakość, do której zastrzeżeń nie powinniśmy mieć. Produkcję można będzie wyświetlić również w wysokiej rozdzielczości, dzięki czemu będziemy mogli cieszyć się całą masą szczegółów oraz płynnie animowanymi postaciami w 3D.
Do ciemnej jaskini... panie przodem!
Według zapowiedzi twórców ukończenie gry zajmie
od 10 do 12 godzin graczom bardziej obytym, a tym dopiero raczkującym z tego gatunku produkcjami minimum
20.
Captain Morgan and the Golden Turtle ukaże się przede wszystkim na komputery osobiste, ale nie zabraknie też wersji na konsole Nintendo Wii i DS oraz Sony PlayStation 3, która korzystać będzie z kontrolera ruchu Move. Jeśli nic się nie zmieni, to już
trzeciego lutego zapoznamy się z przygodami kapitan
Morgan. Wtedy to przekonamy się, kto jest górą - blondynka czy brunetka.