
Opis ProduktuCo łączy dotychczasowe produkcje studia
Pendulo? Z całą pewnością humor. Nie da się nie zauważyć, że Hiszpanie do większości tematów podchodzą z lekkim przymrużeniem oka. Jednak nie tym razem, ponieważ nowe ich dzieło będzie zupełnie inne, bardziej mroczne i tajemnicze. Czy taka zmiana wyjdzie twórcom na dobre?
Y jak Yesterday
Jak już wcześniej wspomniałam, autorzy trylogii
Runaway oraz bardzo dobrze przyjętej produkcji
The Next Big Thing uwielbiają rozbawiać graczy i trzeba przyznać, iż wychodzi im to całkiem nieźle. W tym dziale osiągnęli już sporo, więc postanowili obrać nietypowy dla siebie kierunek - kryminalny z elementami science-fiction. Taki ma być właśnie
Yesterday, którego akcja toczyć się będzie w
Nowym Jorku. Miasto jest nie tylko ponure, ale i niebezpieczne. A już w szczególności dla biednych i bezdomnych, którzy znikają w zagadkowych okolicznościach. Co gorsza, policja znajduje ich spalone żywcem ciała, lecz do śledztwa w sprawie morderstwa kloszardów zbytnio się nie przykłada. Podobnie postępują władze, a zabójca pozostaje bezkarny.
Te pingle też masz dobre!
Sytuacji nie zmieniają także pojawiające się na dłoniach (wydawałoby się) przypadkowych osób tajemnicze blizny w kształcie litery
Y. Choć początkowo te dwie sprawy wydają się nie mieć ze sobą nic wspólnego, to wraz z postępami w grze będziemy odkrywać ich coraz więcej. W
Yesterday przyjdzie nam pokierować losami trzech różnych bohaterów. Pierwszy z nich to
Henry White - młody i przystojny młodzieniec, syn milionera dziedziczący cały majątek ojca oraz, jak to często bywa w zamożnych sferach, szef organizacji charytatywnej. Drugą osobą, którą przyjdzie nam sterować, jest
Cooper, przyjaciel
Henry'ego, również zainteresowany losem bezdomnych i biednych, a także niewyjaśnionymi morderstwami. Ostatnią i najważniejszą postacią gry jest
John Yesterday. Cierpi on na amnezję i choć sam o tym nie wie, ma wiele wspólnego z całą sytuacją. Co ciekawe, wszelkie informacje odnośnie jego osoby zostaną przedstawione w formie retrospekcji. Z biegiem czasu dowiemy się znacznie więcej o
Johnie, jego przeszłości oraz roli w tajemniczych wydarzeniach.
No co!? Zainteresował mnie wystrój sypialni!
Oczywiście twórcy stawiają na stare, a przede wszystkim sprawdzone rozwiązania, dlatego możemy liczyć na typową grę przygodową typu point'n'click, z całą masą zagadek do rozwiązania, zbieraniem i odpowiednim łączeniem i wykorzystywaniem znalezionych przedmiotów, prowadzeniem rozmów z ponad 20 postaciami niezależnymi oraz zwiedzaniem sporej liczby lokacji (około 30 ręcznie rysowanych miejscówek Nowego Jorku). Dla amatorów przygotowano mocno rozbudowany system podpowiedzi oraz możliwość podświetlania aktywnych obiektów. Jak już wspomniałam, na dowcipne teksty raczej liczyć nie możemy. Za to dostaniemy tajemniczy i mroczny wątek kryminalny, jaki podkreślony zostanie klimatyczną oprawą graficzną i muzyczną. Sama grafika będzie miała kreskówkowy charakter, standardowy w przypadku dzieł studia
Pendulo. Ale czy takie rozwiązanie sprawdzi się także w thrillerze?
Widok piękny, ale za to jakie przeciągi!
Yesterday ma być swoistą odskocznią od śmiesznych i lekkich tytułów madryckiego producenta. Choć śmiech to zdrowie, to jednak z niczym nie należy przesadzać i zachować pewien umiar. Dobrze, że twórcy postanowili zrobić coś innego, o zupełnie innym zabarwieniu. Dzięki temu posiadacze komputerów osobistych już latem otrzymają kolejną świetną przygodówkę z amnezją, tajemniczymi znakami
Y i brutalnymi morderstwami w tle. Będzie się działo!